Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 marca 2014

Moffeloffer

Dzisiaj na wolontariacie smażyłam dla seniorów Moffeloffer. Małe placuszki przypominające trochę pancakes. Ale porównywanie moffeloffer z pancakes to tak jak nasze pączki i donuty - niby to samo, ale jednak inaczej. Kolejny prosty przepis z małą ilością składników i bardzo przyjemnym efektem końcowym. A na dodatek podatny na eksperymenty!


Składniki:
  • 2 jajka
  • 100 ml cukru
  • 300 ml kefiru
  • 450 ml mąki (oryginalnie pszennej, mam w planie eksperyment z pełnoziarnista wymieszaną z otrębami – pewnie będą mniej puszyste)
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
Wszystko dokładnie wymieszać na gładką masę i odstawić na parę minut, żeby odpoczęła.

Wylewać na rozgrzaną patelnię – smażyłam zupełnie bez tłuszczu i nie miałam problemów z obracaniem, ważne żeby mieć „obracadełko” z dość ostrym brzegiem. Na jednego placuszka wchodzi 1,5-2 zwykłej łyżki stołowej ciasta.

Placuszki zostawić na patelni, aż pojawią się wyraźne bąbelki, które pękając będą formować dziurki, a ciasto na wierzchu zacznie lekko wysychać. Wtedy trzeba delikatnie „odciąć” placuszek od patelni i jednym szybkim ruchem obrócić.

Druga strona smaży się szybciej – kiedy środek placuszka zacznie się lekko unosić powinno być gotowe i złociste z obu stron.


SMACZNEGO!

sobota, 9 listopada 2013

Czekoladowe ciasto pełnoziarniste z gruszkami.

Składniki:
  • 1,5 szklanki maki razowej/pełnoziarnistej
  • 1/3 szklanki niesłodzonego kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 szklanka miodu
  • 1 szklanka mleka
  • tabliczka gorzkiej czekolady - im wyższa zawartość kakao, tym lepiej!
  • 3 nieduże gruszki
  • łyżeczka cynamonu

Ciasto:
  • Połączyć ze sobą składniki suche (poza cynamonem). Pół tabliczki czekolady zetrzeć na drobnej tarce i dosypać do suchych składników. Dodać miód i mleko i zmiksować na gładką masę. Odstawić.
  • W międzyczasie obrać gruszki i pokroić na ćwiartki. Obtoczyć w cynamonie. Zetrzeć drugą połowę tabliczki czekolady.
  • Jeszcze raz zamieszać ciasto. I wlać do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Na wierzchu ułożyć gruszki i posypać startą czekoladą.
  • Piec 30-40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C. Najlepiej po 30 minutach sprawdzić patyczkiem i ewentualnie dopiec w razie potrzeby.
  • Podawać ciepłe lub wystudzone. Można polać odrobiną miodu.
Smacznego!

Szarlotkowe śniadanko.

Ostatnio zaczęłam dbać o to co jem. Staram się nie popadać w skrajności, ale jednocześnie nie folguję sobie ze słodkościami. Pilnuję też, żeby to co jem było jak najbardziej naturalne i jak najmniej przetworzone. Ograniczyłam też spożycie pieczywa i produktów mącznych w ogóle, co przysporzyło mi - osobie przyzwyczajonej do kanapek - odrobiny problemów ze śniadaniami i kolacjami. Na szczęście powoli powstają wciąż nowe wariacje śniadaniowo-kolacjowe. Nie są to rzeczy skomplikowane - głównie sałatki i inne mikstury wieloskładnikowe robione "pode mnie" z tego co lubię i co nie nudzi mi się szybko". Pomyślałam sobie, że mimo iż zmontowanie takiego posiłku to w sumie żadne czary to podzielę się swoimi pomysłami. Przepisy mają nazwy zgodne z tym o jakiej porze zwykle ja je jem, jednak można je wykorzystywać swobodnie jako śniadania, podwieczorki, drugie śniadania, desery, etc.

Szarlotkowe śniadanko:
  • duże jabłko ulubionego gatunku (najlepiej słodkie lub słodko-winne, kwaśne średnio mi pasowały)
  • małe opakowanie serka wiejskiego lub granni
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka cynamonu
Jabłko obieramy i kroimy na 8, a ósemki na plasterki grubości około 1/2 centymetra. Wrzucamy do miseczki i zalewamy serkiem. Dodajemy miód (jeśli jest za gęsty można go odrobinę podgrzać) i cynamon. Wszystko dokładnie mieszamy i pałaszujemy - można zagryźć chlebem, albo położyć na bułce ;)






Smacznego!

poniedziałek, 30 września 2013

Ciasteczka owsiane

Ciasteczka najlepiej piecze się kolektywnie, a jeszcze lepiej z Kasią. Nie istotne czy pierniczki, czy owsiane - zawsze wychodzą genialne!
Kolejny przepis odkasiowy:


Składniki:

  • 500 gram płatków owsianych
  • kostka masła
  • 4 jajka
  • 1 szklana cukru pudru
  • olejek migdałowy (opcjonalnie)
  • dodatki: rodzynki, orzechy, żurawina (opcjonalnie - ja jestem fanką suszonej żurawiny)

Ciasteczka:
  • płatki trzeba zrumienić na suchej patelni - zrumienić, nie przypalić ;)
  • żółtka ucieramy z masłem i cukrem na gładka masę - jeśli używamy olejku łączymy go z masa maślaną
  • 2 białka ubić z odrobiną cukru na sztywną pianę
  • dodatki wrzucić do płatków i wymieszać
  • wszystkie składniki łączymy razem - najlepiej wymieszać je ręką; masę maślaną dodawać stopniowo kontrolując konsystencję - nie może być za rzadka 
  • ciasteczka wykładamy łyżką na blachę z papierem do pieczenia; trzeba pamiętać, że ciasteczka się trochę rozleją na boki i zachować stosowne odstępy ;)
  • pieczemy w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni, aż ciasteczka się zarumienią
  • po zdjęciu z blachy będą "gumiaste", ale po wystygnięciu stwardnieją

Smacznego!


sobota, 23 lutego 2013

Pełnoziarniste ciacho bananowe z miodem.

Kiedy przemykałam przez supermarket zaatakował mnie znienacka zapach bananów. Nie żebym była wielką fanką i nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam banana. I to chyba właśnie ten fakt przyczynił się do tego, że mój organizm gwałtownie zapragnął bananów. Przełknęłam dyskretnie ślinę zalewającą mi usta i zgarnęłam banany do koszyka.

Wcinając później plastelinowate pyszności stwierdziłam, że można zrobić z nich coś ciekawszego, a w sumie to ciasta też dawno nie piekłam. Na powierzchnię wypłynęła idea ciasta bananowego. Nigdy takiego nie robiłam, ale szybki research wykazał, że żadna to wielka filozofia. Inspirując się zasobami internetu zmontowałam własny przepis unikając niemile widzianych produktów. Tak właśnie powstało ono:


Wyszło takie jak lubię - nie suche, nie za słodkie i z chrupiącą skórką, a do tego przepis jest prosty - ciasto właściwie robi się samo i nie ma dużo zmywania. Udało mi się nawet nim zaszpanować na wyjazdowych występach. 

Dorzucam przepis, bo podobno dobrym trzeba się dzielić:

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej 
  • 1/2 szklanki otrębów pszennych 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • szczypta soli 
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej (jeśli pałasz do niej wybitną niechęcią można dodać inną przyprawę korzenną – polecam zmielone goździki, niekoniecznie cynamon) 
  • pół szklanki miodu (ja lubię ciemny – gryczany, ale jasny miód nadaje się równie dobrze) 
  • 2-3 mocno dojrzałe banany 
  • 2 jajka 
  • 3 łyżki oleju 
  • 3-4 łyżki mleka 
  • czekolada albo orzechy 
  • brązowy cukier 
Ciacho:

Zmieszać ze sobą wszystkie suche składniki. Mąkę należy przesiać przez sitko, reszcie takie traktowanie też nie zaszkodzi. 
Banany rozgnieść widelcem na gładką papkę. 
Zmieszać banany ze wszystkimi mokrymi składnikami. 
Połączyć mokre i suche. Wymieszać mikserem, aż pojawią się bąbelki. 
Można dodać do ciasta orzechy lub pokruszoną czekoladę. 
Ciasto przelać do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Ta ilość ciasta najbardziej nadaje się do podłużnej foremki 30 x 10 centymetrów, ale sprawdza się także w niedużej tortownicy. Ciasto urośnie w czasie pieczenia, powinno więc sięgać około 1-1,5 centymetra poniżej brzegu foremki. 
Wierzch posypać otrębami lub brązowym cukrem. 
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około godzinę. 
Ciężko ocenić stan upieczenia patyczkiem, ponieważ ciasto jest z gatunku tych wilgotnych. Ja piekę je na nosa i oko – musi ładnie pachnieć, a skórka musi być przypieczona. Otręby na wierzchu nie powinny być przypalone, a co najwyżej lekko zarumienione. 
Można podawać dodatkowo polane czekoladą lub miodem albo posmarowane nutellą. Można też wcinać bez dodatków. Dobrze smakuje z mlekiem albo ciemnym piwem (także grzanym). 

Enjoy.

Czasem trzeba trochę popierniczyć, czyli masowa produkcja pierniczków.

Śnieżek prószy, mróz pozwala mu poleżeć chociaż chwilę. Zrobiło się zimowo i niemal świątecznie. Koleżanka Kasia robi wyśmienite pierniczki, a ja mam zwierzakowe foremki i postanowiłyśmy połączyć te dwa czynniki w mikołajkowe pierniczki. Umawiałyśmy się chyba ze trzy razy i zawsze coś nie wychodziło, ale w końcu udało się. 

Po zaopatrzeniu w Tesco w produkty przystąpiłyśmy z zapałem do dzieła.


Składniki (na około 90 pierniczków):

  • 125 gram margaryny (pół kostki) 
  • 3 szklanki mąki 
  • 1,5 szklanki cukru pudru 
  • szklanka miodu 
  • jajko 
  • łyżeczka proszku do pieczenia 
  • paczka przyprawy do pierników (około 20 gram różnych przypraw korzennych) 
  • 2 łyżeczki kakao 
  • cukier puder i sok z cytryny na lukier 
  • barwniki spożywcze 
  • kolorowa posypka 

Pierniczki:

  • Zmieszać sypkie składniki ze sobą. 
  • Rozpuścić margarynę z miodem i odstawić do wystudzenia. 
  • Po wystygnięciu dolać miód z margaryną do produktów sypkich. Dodać jajko i ugniatać, aż ciasto będzie gładkie i nie będzie się kleiło do rąk. 
  • Rozwałkować na grubość około 3 milimetrów - przy takiej grubości pierniczki będą po upieczeniu twarde i chrupiące. Można zrobić grubsze ciasto, ale wtedy wyjdzie mniej pierniczków i będą bardziej miękkie. 
  • Piec około 8-10 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku. 

Lukier:

  • Wycisnąć sok z cytryny. 
  • Do połowy szklanki cukru pudru dolewać stopniowo sok z cytryny stale mieszając. 
  • Lukier do rysowania powinien mieć konsystencję gęstej pasty. Lukier do polewania powinien być bardziej płynny jednak trzeba uważać, by nie był zbyt lejący. 
  • Można dodać barwniki spożywcze do lukru i dekorować różnymi kolorami. Ja posypałam niektóre kolorową posypką, Kasia woli bez. 
Najlepsze są na następny dzień jak nasiąkną lukrem. 



My przygotowałyśmy ciasto z przepisu przemnożonego przez 4. Wyszło DUŻO pierniczków. Po policzeniu wyszło 695 ciastek, które powstały w prawie 6 godzin. W trakcie produkcji i liczenia zjedzone zostało jeszcze około 30 dodatkowych pierniczków ;).


I mała galeria:


Pan Łoś.


Kasiowy Misio.


Mój Pan Lis.


Vincent van Gogh.