Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

Jajka faszerowane na wielkanocno.

Składniki:

• 3 jajka
• pół średniego awokado
• plaster łososia wędzonego na zimno
• 2 nieduże pieczarki
• mała cebula
• natka pietruszki i koperek (świeże)
• sól i pieprz
• sok z cytryny


Przygotowanie:
 
• Jajka gotujemy na twardo. Po ugotowaniu studzimy, obieramy ze skorupek i
przekrajamy na połówki. Łyżeczką delikatnie wybieramy żółtka.


• Trochę natki siekamy drobno i ugniatamy widelcem z żółtkami i połową awokado na
gładką pastę. Dzielimy ją na pół.


• Podsmażamy pokrojone drobno pieczarki z cebulką. Nie mogą być zbyt wilgotne.
Studzimy i siekamy jeszcze drobniej, jeśli jest taka potrzeba.


• Plaster łososia kroimy w drobne kawałeczki.


• Połowę pasty mieszamy dokładnie widelcem z pokrojonym łososiem. Próbujemy.
Dosmaczamy sokiem z cytryny, pieprzem i solą.


• Pozostałą pastę mieszamy z pieczarkami i dosmaczamy pieprzem i solą.


• Pastę nakładamy do ugotowanych białek w miejsca po żółtkach. Pasty jest na
pewno więcej niż pierwotnie było żółtek, więc nakładamy hojnie i z górką.


• Dekorujemy świeżą natką i koperkiem. Koperek świetnie pasuje do pasty z
łososiem, pietruszka do pieczarek.


• Schładzamy w lodówce.


• Zajadamy!

poniedziałek, 30 września 2013

Ciasteczka owsiane

Ciasteczka najlepiej piecze się kolektywnie, a jeszcze lepiej z Kasią. Nie istotne czy pierniczki, czy owsiane - zawsze wychodzą genialne!
Kolejny przepis odkasiowy:


Składniki:

  • 500 gram płatków owsianych
  • kostka masła
  • 4 jajka
  • 1 szklana cukru pudru
  • olejek migdałowy (opcjonalnie)
  • dodatki: rodzynki, orzechy, żurawina (opcjonalnie - ja jestem fanką suszonej żurawiny)

Ciasteczka:
  • płatki trzeba zrumienić na suchej patelni - zrumienić, nie przypalić ;)
  • żółtka ucieramy z masłem i cukrem na gładka masę - jeśli używamy olejku łączymy go z masa maślaną
  • 2 białka ubić z odrobiną cukru na sztywną pianę
  • dodatki wrzucić do płatków i wymieszać
  • wszystkie składniki łączymy razem - najlepiej wymieszać je ręką; masę maślaną dodawać stopniowo kontrolując konsystencję - nie może być za rzadka 
  • ciasteczka wykładamy łyżką na blachę z papierem do pieczenia; trzeba pamiętać, że ciasteczka się trochę rozleją na boki i zachować stosowne odstępy ;)
  • pieczemy w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni, aż ciasteczka się zarumienią
  • po zdjęciu z blachy będą "gumiaste", ale po wystygnięciu stwardnieją

Smacznego!


niedziela, 10 marca 2013

Jajko z boczkiem po nowemu.

Pod choinkę dostałam dwie sylikonowe formy do babeczek. Oczywiście babeczki już w nich robiłam, ale postanowiłam również wykorzystać je trochę bardziej kreatywnie. Wymyśliłam takie śniadanie mistrzów:

Jajko z boczkiem po nowemu:

Składniki:

  • jajka - jedno na foremkę do babeczki w liczbie takiej jaką chcemy skonsumować
  • wędzony boczek - może być też bekon w plasterkach, może być surowy-wędzony, może być parzony
  • sól i pieprz - ewentualnie inne przyprawy (ja lubię przyprawę do potraw z jajek firmy Appetita)
  • tłuszcz do smażenia - olej, masło, oliwa co kto lubi



Po kolei:

  • Kroimy boczek w cienkie plasterki.
  • Przecieramy foremkę ręcznikiem papierowym pokropionym oliwą albo innym tłuszczem do smażenia. Raczej symbolicznie, nie ma sensu naciapać tam tego masła nie wiadomo ile ;).
  • Foremki wykładamy boczkiem tworząc mięsne miseczki. Nie musi to być jakoś niesłychanie dokładnie, bo jajko i tak przecieknie szczelinami, ale byle jak też nie powinno być.
  • W każdą foremkę wbijamy ostrożnie jedno jajko. Można je wybełtać widelcem przed wlaniem wyjdzie wtedy taka mini jajecznica ;)
  • Doprawić solą i pieprzem.


Po wszystkich zabiegach powinno to wyglądać tak:


Użyłam jajek XL i jak widać odrobinę wyłaziły z foremek. Następnym razem użyję mniejszych, ale wszystko zależy od wielkości foremek i grubości plasterków boczku.

Jajka powinny trafić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (co do temperatury nie mam całkowitej pewności ponieważ mój starożytny piekarnik nie ma wskaźnika temperatury, nie da się sprawdzić w żadne sposób czy już się nagrzał ani czy temperatura utrzymuje się na stałym poziomie) na około 20 min. W moim przypadku po 25 minutach jajko było idealnie i równomiernie ścięte także w środku, myślę że po 20 żółtko byłoby lekko płynne - takie jak osobiście uwielbiam.

Po wyjęciu z piekarnika wszystko powinno wyglądać mniej więcej tak:



Wyjęcie babeczek było wyzwaniem, ale łyżka i termoodporne dłonie męskie wystarczyły by pokonać trudności.



Jak pisałam po 25 minutach w jajko było całe ścięte - trzeba poeksperymentować z czasem.


Smacznego!